KUDO  czyli Głupia Droga
Witryna o energii i sposobach jej użytkowania
Jak zrobić aparat do bioenergoterapii Zajmuję się bioenergoterapią od 1987 roku, a od 1990 roku jestem zawodowym bioenergoterapeutą. Wszystkie te lata, poza terapią, zajmuję się badaniem sposobów utrwalania energii na różnorodnych nośnikach: magnetycznych, optycznych, pamięciach FLASH itd oraz przepływem energii w sieciach komputerowych. W wyniku tych badań powstały nagrania energetyczne, które moje pacjenci od wielu lat używają w przypadku ciężkich przewlekłych schorzeń, kiedy potrzebna jest wielka ilość energii dostarczanej nieprzerwanie przez długi okres czasu. Żaden bioenergoterapeuta nie jest w stanie robić to 24 godziny na dobę, a aparatura może. Mam dobre statystyki w tym zakresie. Do tej pory nie udawało się wykonanie nagrania, które nadawałoby się do kopiowania. Za każdym razem trzeba było nagrywać od podstaw, dla każdego pacjenta z osobna. Sytuacja ta automatycznie ograniczała możliwość stosowania aparatury do bioenergoterapii do najcięższych przypadków. Ponieważ każde nagranie zawiera w sobie również część niespecyficzną, szkoda było ograniczać się tylko do ciężko chorych pacjentów. Dopiero teraz powstało nagranie, które prawie nie traci właściwości energetycznych przy przesyłaniu przez internet i może być używano przez każdego chętnego. Aparat, który opisuję, nie jest najmocniejszy. Nie o to chodzi. W ciężkich przypadkach i tak muszę sam nagrać energię bezpośrednio dla pacjenta i użyć specjalnych, znacznie bardziej skomplikowanych końcówek. Terapię ciężko chorych muszę nadzorować osobiście i dlatego nie będę zamieszczał danych o tych końcówkach w internecie. Ale nieporównywalnie więcej osób ma przewlekłe i ostre schorzenia, które przebiegają łagodnie, nie zagrażają życiu, lecz utrudniają codzienną egzystencję i przeszkadzają w pracy. Właśnie ze względu na te osoby publikuję opis budowy aparatu do bioenergoterapii, bazującego się na nagraniu energetycznym ogólnego przeznaczenia oraz żarówce LED, jako końcówce, przekazującej energię w chore miejsce. Wreszcie mogę pomóc komuś, kto i tak do mnie nie dojedzie. Okazało się, że LED jest źródłem nie tylko energii świetlnej, ale także jest w stanie przekazać bioenergię, która ma zupełnie inną częstotliwość, niż światło. Ta właściwość powoduje, że nie trzeba odsłaniać skóry, końcówka działa również przez ubranie (metal, oczywiście, blokuje przepływ energii). Dzięki temu teraz każdy chętny może zająć się leczeniem siebie w domu, pozostawiając mi tylko ciężkie przypadki. Marzyłem o to przez całe życie. Wolę dać wędkę, a nie rybę. Zbudować taki aparat jest bardzo łatwo. Wszystko, po za nagraniem, jest ogólnie dostępne (jeżeli nie w sklepie po sąsiedztwu, to w internecie), a nagranie można łatwo ściągnąć z zakładki Do pobrania. Koszt budowy takiego urządzenia jest niewielki, pracy też nie trzeba wiele, a zysk na zdrowiu może być olbrzymi. Więc zachęcam do wzięcia sprawy swego zdrowia we własne ręce i spróbowania zbudowania aparatu.   Wszystkie opisane na tej stronie urządzenia użyte są tylko jako przykład, proszę nie sugerować się nazwami! Można posługiwać się urządzeniami dowolnych producentów. Zwracać uwagę należy tylko na funkcje urządzenia. Zachęcam do rozwijania własnej inwencji!   Również proszę pamiętać, że wszystko, co opisane na tej stronie, robicie i używacie na własną odpowiedzialność. Nie jestem w stanie przewidzieć wszystkich możliwych wariantów wykonania i użycia aparatury.   Do budowy aparatu będziemy potrzebowali następujące przedmioty: – wzmacniacz dźwiękowy, obsługujący pendrive’y i odczytujący pliki wave, np Kinter MA-120 + zasilacz – pendrive niewielkiej pojemności – żarówka LED G4 12v płaska, generująca zimne światło – gniazdko do żarówki G4 12V – kabel CHINCH (RCA) z końcówkami wtyk – gniazdko, długość od 150 cm. – lutownica, cyna, kalafonia – taśma izolacyjna – sześć pałeczek bambusowych i klej Kolejność wykonania – Przecinamy kabel CHINCH na dwie części: jedna połówka, z gniazdkiem, długości ok. 20-30 cm, druga połówka, z wtykiem, dłuższa. Zdejmujemy izolację z końców przewodów. – Przylutowujemy kabel CHINCH z wtykiem do przewodów gniazdka G4 i izolujemy połączenia. – Sklejamy pałeczki bambusowe parami. – Wkładamy przewody gniazdka G4 z przylutowanym do niego kablem CHINCH między dwie pary pałeczek i unieruchamiamy taśmą. – Owijamy taśmą początek wolnej pary pałeczek. Owinięta część musi mieć wysokość żarówki LED (będzie chroniła ją przed uszkodzeniami). – Przykładamy pałeczki do gniazdka G4 i owijamy całość taśmą aż do końca. – Zalutowujemy końce przewodów kabla CHINCH z gniazdkiem i izolujemy odsłonięty oplot. Te końce posłużą do podłączenia do wyjścia głośnikowego wzmacniacza. – Podłączamy przewody do dowolnej pary wyjść głośnikowych wzmacniacza. – Ściągamy na pendrive’a plik(i) z energią (w miarę możliwości będę dodawał nowe) z zakładki Do pobrania. Teraz wystarczy włożyć pendrive do wzmacniacza, żarówkę w gniazdko, włączyć wzmacniacz i podłączyć końcówkę do wzmacniacza. WAŻNE: – Jeżeli żarówka trzyma się w gniazdku zbyt luźno, należy lekko rozgiąć jej nóżki. – Końcówkę trzeba podłączać w następujący sposób: 1. Włączyć wzmacniacz na minimum. 2. Podłączyć końcówkę. 3. Zwiększyć moc sygnału. – Wyłączać w odwrotnej kolejności. – Należy regularnie kontrolować temperaturę wzmacniacza i nie doprowadzać do jego przegrzania. Życzę zdrowia